CHOMICZEK =^_^=

czwartek, 5 listopada 2009

..., wszystko jest dozwolone.

Pytanie tylko kiedy "wszystko jest dozwolone"?
Moim zdaniem na pewno wtedy kiedy o grę wchodzi obrona swojego kraju, swojego życia, rodziny i przyjaciół.
Ostatnio dorwałem się do książki "Ludzie z cienia" J.L.Reynolds'a. Opowiada ona o "tajnych" stowarzyszeniach i organizacjach, a dlaczego s
łowo tajnych wziąłem w cudzysłów? A no dla tego, iż towarzyszenia te niby istniały ( bądź istnieją ) ale nikt nie wie do końca kto do nich należał lub należy.
W książce tej opisane jest bractwo asasynów, templariusze, masoni i wiele wiele innych przez różo-krzyżowców mafie i jakuzę aż do Skull and Bones.

Ja skupię się na tych pierwszych to znaczy na ASASYNACH.
Dziś ASASYNAMI nazywa się wszystkich skrytobójców, a tych którzy byli nimi na samy początku ich istnienia TERORYSTAMI.
Moim osobistym skromnym zdaniem jest to wielki błąd.
Tamci Asasyni ( co prawda poddani praniu mózgów ) bronili swojej ojczyzny tak jak dzisiejsi "terroryści".

Średniowieczni Assasni podlegali pod niejakiego Hassan'a ibn Sabbah'a.
Mężczyzna ten tak dokładnie wypra
ł mózgi młodych ludzi iż wykonywali każdy jego rozkaz, nawet te najbardziej absurdalne. Przykładem jest to że jeden z przywódców Asasynów ( Dai el-Kebir ) kazał swoim ludziom skoczyć ze szczytu wierz, oni posłusznie to uczynili popełniając tym samym samobójstwo na oczach Henryka, hrabiego Szampanii.
Jak już wcześniej powiedziałem w późniejszych czasach nazwano ich terrorystami bo zabijali templariuszy i mordowali rycerzy przybywających na krucjaty. ZABIJALI NAJEŹDŹCÓW.
Podobnie jak dzisiejszy terroryści lecz ci co prawda biorą ze sobą niewinne ofiary...lecz mimo to uważam że Asasynom należy się szacunek.
Za to kim byli co robili i ( ponoć) kim są do dziś

0 komentarze: