I tak mi mija większość czasu do roboty od poniedziałku do piątku a od piątku do niedzieli zajęcia na uczelni.
Najgorszy jest fakt że kto chce się mnie pozbyć z roboty, nagle okazuje się że Wojtuś się nie wyrabia i nie jest dokładny itp. itd.
Jedyne co to moge podejrzewać kto mnie "podjebał" u kierownika, ale dowiedziałem się czego ciekawego o jedne osobie i teraz z jednego zrobiło mi się dwóch podejrzanych, co szczerze mówiąc tylko komplikuje sprawę.
Teraz mam to gdzie, obecnie robię na "agregaci" i jestem zadowolony, są tam fajni ludzi wytłumaczą, pomogą, pożartuje. Kilku z nich podobnie jak ja interesuje się ASG
i jeśli wszystko wypali to w niedziele (30-05-2010) pojadę się z nimi strzelać :)
Zobaczymy ja to wszystko się potoczy. Puki co przedłużyli mi umowę o miesiąc, a co będzie dalej...?
Tak czy siak ciesze się że w ogóle pracuje.
czwartek, 20 maja 2010
środa, 5 maja 2010
sobota, 1 maja 2010
Nasza przyszłość ?
"Astrologowie, którzy zajmują się badaniem przepowiedni Nostradamusa, przyznają zgodnie - nadchodzący rok nie będzie należał do łatwych. W przepowiedniach francuskiego okultysty na przyszły rok, znajduje się ponoć wiele odwołań do "tajemniczej Dziewicy", której śmierci pożąda "pozbawiony uczuć i żądny krwi przywódca", który będzie rządził światem za pomocą "ognia i miecza". "Zastanawialiscie się kiedykolwiek jaką odegrali by cię role w trzeciej wojnie światowej ?
Czy byli bycie jedną z wielu ofiar tej tragedii?
Czy "wybili"bycie się s mroków szarej masy w trakcie wojny i zabłysnęli swym talentem?
Przyznam się że ja się nad tym zastanawiałem, i muszę wam powiedzieć, że albo by bym jedną z wielu ofiar, albo gdybym jakim cudem przeżył i dostał się do jakiego oddziału albo której z walczących frakcji, to myle że został bym osobą znienawizdoną przez ludzi i siejącą strach i panikę w ród pojmanych jeńców. Byłbym ich katem i oprawcą, wyciągał bym z nich bardziej i mniej istotne informacje, a wszystko to "dla dobra kraju", a przynajmniej takie było by moje tłumaczenie gdybym jakim cudem przeżył wojnę i na stare lata został postawiony przed sądem za zbrodnie które popełniłem w młodoci.
Czasem wydaje mi się, że nie nadaje się do niczego.
Nie jestem zbyt mądry a i z pisaniem mam problemy (pisząc to korzystam z programów korygujących błędy ortograficzne)
Najwspanialsza dziewczyna jaką miałem , i która nie wiem w jaki sposób dostrzegła we mnie "coś", żóciła mnie.
A.M. przepraszam cie po raz kolejny.
Nie wiem nawet czy ktokolwiek czyta ten blog jeżeli tak to może jedna albo dwie osoby a i to pewnie z litości.
Dla tego też wydaje mi się że nie nadaje się do niczego innego jak do dręczenia ludzi, nie wiem czemu ale jako odkąd zacząłem interesować się okultyzmem to wtedy też moją uwagę przykuły tortury jakie wyrządzano czarownicą i chyba od wtedy zacząłem interesować się tom tematykom.
Nie że bym próbował na kim swych "umiejętności" ale czasem zastanawiam się jak bym się spisała w tej roli pod presją wojny.
A wy jak mylicie ? kim byli bycie na wojnie ofiarami czy katami?
Czy byli bycie jedną z wielu ofiar tej tragedii?
Czy "wybili"bycie się s mroków szarej masy w trakcie wojny i zabłysnęli swym talentem?
Przyznam się że ja się nad tym zastanawiałem, i muszę wam powiedzieć, że albo by bym jedną z wielu ofiar, albo gdybym jakim cudem przeżył i dostał się do jakiego oddziału albo której z walczących frakcji, to myle że został bym osobą znienawizdoną przez ludzi i siejącą strach i panikę w ród pojmanych jeńców. Byłbym ich katem i oprawcą, wyciągał bym z nich bardziej i mniej istotne informacje, a wszystko to "dla dobra kraju", a przynajmniej takie było by moje tłumaczenie gdybym jakim cudem przeżył wojnę i na stare lata został postawiony przed sądem za zbrodnie które popełniłem w młodoci.
Czasem wydaje mi się, że nie nadaje się do niczego.
Nie jestem zbyt mądry a i z pisaniem mam problemy (pisząc to korzystam z programów korygujących błędy ortograficzne)
Najwspanialsza dziewczyna jaką miałem , i która nie wiem w jaki sposób dostrzegła we mnie "coś", żóciła mnie.
A.M. przepraszam cie po raz kolejny.
Nie wiem nawet czy ktokolwiek czyta ten blog jeżeli tak to może jedna albo dwie osoby a i to pewnie z litości.
Dla tego też wydaje mi się że nie nadaje się do niczego innego jak do dręczenia ludzi, nie wiem czemu ale jako odkąd zacząłem interesować się okultyzmem to wtedy też moją uwagę przykuły tortury jakie wyrządzano czarownicą i chyba od wtedy zacząłem interesować się tom tematykom.
Nie że bym próbował na kim swych "umiejętności" ale czasem zastanawiam się jak bym się spisała w tej roli pod presją wojny.
A wy jak mylicie ? kim byli bycie na wojnie ofiarami czy katami?
| Reakcje: |
niedziela, 28 lutego 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)
